picshot picshot picshot picshot picshot picshot picshot

niedziela, 2 czerwca 2013

Mój dzienny makijaż

Witam gorąco!



Sama nie wiedziałam jak nazwać dzisiejszego posta. Ponieważ tytuł Mój codzienny makijaż zupełnie nie pasuje, bo codziennie się nie maluje. Należę do śpiochów i osób, które mają ogromne problemy z porannym wstawaniem. Kiedy chodziłam do szkoły mój budzik od poniedziałku do piątku codziennie dzwonił o 6.00. Włączałam 15 minutową drzemkę, potem kolejną 15 minutową drzemkę i ostatnią 10 minutową. ;) Może nie uwierzycie, ale autobus miałam o 6.55... więc o 6.40 szybko wyskakiwałam z łożka, biegłam do łazienki, w biegu myjąc zęby pakowałam się i ubierałam, śniadanie brałam do ręki i biegiem na autobus. Także same rozumiecie, że na makijaż nie mogłam (jakimś dziwnym trafem ;P) znaleźć czasu.
Od kiedy pamiętam nigdy nie miałam problemów z trądzikiem. Czasami (raz na miesiąc?) cos wyskoczyło na czole, więc nie miałam problemów z tym, żeby znaleźć czas na zrobienie maski i zatuszowaniu niedoskonałości. Makijaż robiłam okazjonalnie kiedy wychodziłam np. do kina, na zakupy, czy jechaliśmy gdzieś na jakieś rodzinne spotkania typu imieniny czy urodziny. Teraz jest dokładnie tak samo, ponieważ na makijaż potrzebuje większej ilości czasu. Wszystko musi być idealnie równo co do milimetra i niestety czasami na 5 minut przed wyjściem, wszystko zmywam (bo kreska zrobiona eyelinerem na prawym oku jest o pół milimetra niżej od tej na lewym, a przecież nie mogę tak wyjść bo wszyscy na pewno zwrócą na to uwagę.. ;P). Reasumując moj codzienny makijaż robię wtedy, kiedy mam na to wystarczającą ilość czasu, więc można go nazwać dziennym i myślę, że tak zatytułuję swojego posta. ;P

Nie będę pisała, że nie macie się przestraszyć moich zdjęć bez makijażu bo uważam, że nie ma się czego wstydzić bo jest to naturalna rzecz.




Na początku zazwyczaj nakładam na twarz krem, ponieważ mam bardzo suchą skórę.
Kiedy krem się wchłonie nakładam podkład często tylko na strefę T, ale dzisiaj na całą twarz.
Używam do tego pędzla z Hakuro H54, ale kiedy się bardzo spieszę robię to palcami.









Zazwyczaj też nie podkreślam brwi tylko je układam żeby makijaż był jak najbardziej naturalny, ale dzisiaj to zrobię (mam czas;P).

Do tego używam maleńkiego pędzelka z Maestro 660
i cieni (głównie tego ciemniejszego) ze Sleek'a z palety Paraguaya.




Na powiekę nakładam beżowy cień z delikatnymi drobinkami nr 105, który niestety ostatnio uległ wypadkowi w trakcie eksploatacji, pędzlem Hakuro H79.






Kiedy mam więcej czasu podkręcam rzęsy zalotką.



Później je tuszuje.



A na policzki nakładam róż (cień) ze Sleek'a takim pędzlem:






Jest on idealny ponieważ mam bardzo jasną cerę i daje u mnie naprawdę delikatny efekt. W moim posiadaniu jest trzy kolorowy róż z Astor, ale niestety dla mnie jest stanowczo za ciemny i nie ważne jak mało go nałożę zawsze, ale to zawsze robi plamy.

Na usta nakładam zazwyczaj wazelinę lub balsam, a czasami którąś z pomadek.




I tak oto wyglądam po jego wykonaniu. :)







Pozdrawiam!
Megi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz